• Sobota, 9 maja 2026

    imieniny: Grzegorza, Kareny, Beginy

Wciąż wykluczeni

Poniedziałek, 9 marca 2015 (12:26)

Ze Stanisławem Szwedem, posłem Prawa i Sprawiedliwości oraz zastępcą przewodniczącego sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, rozmawia Rafał Stefaniuk

Rządowy program Senior-WIGOR ma za zadanie aktywizację seniorów. Jednak program nie obejmuje osób starszych, które mają problem z opuszczaniem mieszkań.

– W ostatnich latach rząd stara się nie dostrzegać osób słabszych. A pamiętajmy, że właśnie osoby starsze i niepełnosprawne powinny przykuwać szczególną uwagę państwa.

Seniorzy nie chcą też mieszkać w domach opieki.

– Tej grupie powinno się stworzyć takie warunki, które pozwolą na spokojne życie w warunkach domowych. Niestety, robi się zupełnie inne ruchy. Zabrano świadczenia pielęgnacyjne opiekunom osób najstarszych. Wprowadzono w zamian specjalny zasiłek opiekuńczy, ale niestety towarzyszyło mu wprowadzenie kryterium dochodowego. Rząd nie chce się zgodzić na powrót do wcześniejszych przepisów.

Dlaczego tych warunków się nie stwarza?

– Rząd zawsze zasłania się kosztami. W opinii rządu, najkorzystniejsze jest oddanie osób starszych i niepełnosprawnych do domów opieki. W skali kraju rozwiązanie, w którym osoby starsze pozostają pod opieką rodziny, jest o wiele korzystniejsze. Osoby takie mogą liczyć na lepszą opiekę, rodzina się integruje. Musimy także pamiętać, że opłata za miejsce w domu opieki wynosi 3 tys. miesięcznie i więcej.

Ministerstwo pracy przekonuje, że emeryci są grupą społeczną z małym współczynnikiem zagrożenia ubóstwem. Podziela Pan spokój resortu?

– To, że ktoś regularnie otrzymuje emeryturę, nie oznacza, że mu wystarcza na życie. Jeżeli najniższa emerytura na poziomie brutto wynosi 839 zł, to na rękę dostaje się 600 zł. Jeżeli ktoś mieszka samotnie i ma jeszcze opłacić mieszkanie, to nie ma szans na normalne funkcjonowanie. Jeżeli ktoś stara się o pomoc socjalną, bo nie ma środków na media czy żywność, to jak mamy mówić o godnym życiu? Nie mogę się więc z taką tezą zgodzić.

Dlaczego zatem nie reformuje się systemu emerytalnego?

– Takie reformy się robi. Przecież rząd rokrocznie ogranicza środki… zapominając o tym, że ludzie muszą przecież żyć godnie.

A widzi Pan szansę na przeprowadzenie takich reform, które realnie poprawią sytuację emerytów?

W tym parlamencie nie…

Dziękuję za rozmowę.

Rafał Stefaniuk