• Sobota, 9 maja 2026

    imieniny: Grzegorza, Kareny, Beginy

Cesarz Bronisław Komorowski

Sobota, 28 lutego 2015 (16:52)

Od dłuższego czasu w przestrzeni medialnej raz po raz pojawiają się filmy bądź zdjęcia, które przedstawiają wpadki polityków. W świecie Zachodu jest to już stały element życia politycznego. Oficjalnie każdy z bohaterów filmów bądź zdjęć twierdzi, że nie ma pojęcia, jak dana sytuacja mogła ujrzeć światło dzienne. W rzeczywistości wyciek każdego z tych filmów jest zaplanowaną akcją speców od kreowania wizerunku. Ma on na celu pokazanie danego polityka z innej strony. Fachowo określa się to kreowaniem wizerunku.

Prezydent Bronisław Komorowski udał się z wizytą do Japonii. Polskie media zaczęły pokazywać nagranie z wizyty głowy państwa w parlamencie Kraju Kwitnącej Wiśni. Na filmie widać, jak Komorowski staje na fotelu spikera parlamentu i pozuje do zdjęcia, które ma mu zrobić gen. Stanisław Koziej. Nazywa przy tym szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego „Szogunem”.

Trudno mówić, aby zachowanie prezydenta było wyreżyserowane, że pomysł z takim zachowaniem zrodził się w gabinetach agencji PR. Bronisław Komorowski po prostu uraczył nas wszystkich kolejnym lapsusem. Trudno mówić w tym przypadku o reżyserce. Prezydent tak się zachował i to zarejestrowały kamery. Pozytywem tego filmu jest to, że dzięki niemu opinia społeczna w Polsce w ogóle odnotowała fakt wizyty prezydenta w Japonii. Bo kto o niej będzie wiedział? Na pewno nie zachodni świat. Nie wpłynie więc to na postrzeganie Polski w świecie. Już dawno światowa opinia publiczna przestała śledzić to, co się w Polsce i z Polską dzieje.

Trudno zliczyć wszystkie wpadki prezydenta Komorowskiego. Było ich naprawdę wiele. Jednak analizując je, można dojść do wniosku, że Bronisław Komorowski ma wyjątkowego pecha do Japonii. Przecież wszyscy jeszcze pamiętamy błędy ortograficzne, których dopuścił się prezydent, dokonując wpisu do księgi kondolencyjnej, aby wyrazić solidarność z cierpieniem ofiar tsunami właśnie w Kraju Kwitnącej Wiśni.

Mimo tych wszystkich wpadek Bronisław Komorowski ciągle cieszy się dużym zaufaniem społeczeństwa. Wieszczy mu się także jeśli nie zwycięstwo w pierwszej turze wyborów prezydenckich, to pewną walkę w drugiej turze. Dlaczego tak się dzieje? Bo Polacy lubią polityków niekonfliktowych. Takich, którzy się nie wychylają, od których bije spokój. Taki jest Komorowski. 

Dr Przemysław Wójtowicz