Mocni wiarą
Piątek, 27 lutego 2015 (22:25)Ze Stefanem Szańkowskim, przewodniczącym mazowieckiej NSZZ „Solidarność” RI, rozmawia Rafał Stefaniuk.
Protest rolników trwa, a stronę rządową cechuje upór i końca tego konfliktu nie widać.
– Ze strony ministra rolnictwa Marka Sawickiego wysyłane są komunikaty zaogniające sytuację. Pomimo wysłania wielu listów do rządu czy przekazania postulatów do wojewodów minister stwierdził, że nie przekazaliśmy swoich żądań razem ze Sławomirem Izdebskim i jego OPZZ i nie ma o czym z nami rozmawiać. Kanałem medialnym poszło to w świat, a my musimy to wszystko prostować. Takie ruchy się obecnie stosuje.
Skąd taka strategia rządu koalicji PO - PSL?
– To jest powrót do zasady „dziel i rządź”. Chodzi o poróżnienie związków. Szczególnie chodzi o skłócenie „Solidarności” RI ze Sławomirem Izdebskim z OPZZ i Władysławem Serafinem ze Związkiem Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych. Próbuje się więc tworzyć animozje i stąd pojawiają się różne nieprawdziwe komunikaty.
W takiej sytuacji jak wyglądają rozmowy z rządem?
– Obecnie nie prowadzi się żadnych rozmów. One odbywają się poza nami podczas prac nad projektem ustawy o ziemi Polskiego Stronnictwa Ludowego. Został on negatywnie zaopiniowany przez nas. Szczególnie dużo uwag mamy do jego drugiego rozdziału odnoszącego się do kosztów. Chociaż „Solidarność” nie została zaproszona do prac, mamy nadzieję, że będziemy mogli zaopiniować nowy projekt. Dla nas jest to bardzo ważna sprawa. Boimy się, że przy tej szybkości prac nad projektem zostanie on szybko wrzucony pod obrady Sejmu i nocą przepchnięty przez koalicję. Następnie ogłosi się, że projekt PSL jest wynikiem konsensusu ze środowiskiem rolniczym. Przychylne rządowi media to podadzą. A niestety skutki tego projektu odczują rolnicy.
Jak rolnicy reagują na nagonkę medialną na środowisko rolnicze?
– Rolnicy są już zmęczeni ciągłym prostowaniem nieprawdziwych komunikatów. Jest niewiele mediów, a wśród nich Radio Maryja, Telewizja Trwam i „Nasz Dziennik”, które prawdziwie oddają sytuację wokół rolnictwa. Za to dziękujemy. W mediach przychylnych rządowi słyszy się stwierdzenia, że rolnicy nie radzą sobie we współczesnych czasach, że nie potrafią zadbać o siebie i rodziny, że zamiast zająć się gospodarstwem i złożeniem wniosków o dopłaty, protestują. My te wszystkie sprawy musimy prostować nie ze względu na siebie, bo prawdę znamy, ale ze względu na społeczeństwo, które nas wspiera. Polacy też muszą znać prawdę.
I wystarczy tej determinacji?
– Minister Sawicki stwierdził, że dopóki nie zlikwidujemy miasteczka przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów, dopóty nie będzie z nami rozmawiał. Ta sytuacja patowa powoduje, że nasza determinacja wzrasta. Miasteczko będzie trwało, a protest będzie kontynuowany. Jesteśmy tym wszystkim bardzo zbulwersowani i niepocieszeni. Pozornych rozwiązań nie chcemy. Szczególnie tych, które uderzają w rolnictwo.
W miasteczku odprawiane są Msze św. polowe i praktykuje się wspólną modlitwę Koronką do Bożego Miłosierdzia i Różańcem. Rolnicy więc w każdej sytuacji są wierni Bogu...
– Tak, rolnicy i wieś zawsze byli blisko Boga. Wszystkie trudy związane z pracą rolniczą, a teraz także te wynikające z walki o przyszłość polskiej wsi i ziemi, a także Lasów Państwowych ofiarujemy Panu Bogu. Wierzymy, że Opatrzność otoczy nas i nasz kraj swoją opieką. Dzięki wierze jesteśmy mocniejsi. Mamy siły przeciwstawiać się złu. Pobożność wsi nie jest tylko tradycją, ale jest zakorzeniona głęboko w sercach. Naszym wielkim przyjacielem jest ks. bp Józef Zawitkowski. Czujemy także jego wsparcie i modlitwę, która nam pomaga. Zapewnił nas, że swoje cierpienia ofiarowuje za nas. Jesteśmy mu bardzo wdzięczni.
„Solidarność” ma także wielkiego patrona, bł. ks. Jerzego Popiełuszkę...
– Jest naszym wspaniałym patronem. Modlimy się za jego wstawiennictwem. Wierzymy, że zwycięstwo przyjdzie właśnie za wstawiennictwem bł. ks. Jerzego Popiełuszki i Maryi Królowej Polski. Sytuacja obecnie jest naprawdę patowa. Dlatego codziennie w Koronce do Miłosierdzia Bożego za wstawiennictwem błogosławionego prosimy Boga o pomoc. I o modlitwę prosimy wszystkich, którzy popierają nasze działania.