Ekshumacja wyjaśni wątpliwości prokuratury
Poniedziałek, 22 października 2012 (19:44)Prokuratura wojskowa dokonała ekshumacji kolejnych dwóch ofiar katastrofy smoleńskiej. Prokuratorzy mają wątpliwości, czy w grobie Ryszarda Kaczorowskiego, ostatniego prezydenta na uchodźstwie, znajduje się jego ciało.
Jednym z ekshumowanych dziś ciał ofiar katastrofy w Smoleńsku jest ostatni prezydent na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski - informacje tę potwierdził PAP były współpracownik Kaczorowskiego i przyjaciel rodziny Gniewomir Rokosz-Kuczyński.
Jak wyjaśnił, w Krakowie ekshumowanym szczątkom towarzyszą żona Kaczorowskiego, jego dwie córki i wnuczka. - To dla nich niezwykle trudne i bolesne przeżycie, którego w żaden sposób się nie spodziewały - powiedział dla PAP Rokosz-Kuczyński. Poinformował także, że rodzina prezydenta postanowiła nie uczestniczyć w badaniach i nie oglądać szczątków. Prezydent Ryszard Kaczorowski będzie już szóstą ekshumowaną ofiarą katastrofy smoleńskiej.
Podejrzenie zamiany ciał w przypadku Ryszarda Kaczorowskiego jest szczególnie bulwersujące, bo dotyczy prezydenta – podkreślił mec. Bartosz Kownacki, pełnomocnik rodzin ofiar.
- To jest osoba, która przez wiele lat reprezentowała państwo polskie. To niepodległe państwo polskie. Dziś okazuje się, że także w stosunku do prezydenta Polski rząd nie potrafił zadbać o to, aby pochowano ciało we właściwym grobie. To jest kolejny przykład tego, że 10 kwietnia popełniono drastyczne błędy zarówno po stronie rosyjskiej, jak i po stronie polskiej. Dochodzi do pomylenia ciała prezydenta na uchodźstwie. To jest rzecz, która nie powinna się zdarzyć w żadnym państwie. To pokazuje, w jaki sposób ten rząd traktuje swoich bohaterów, w jaki sposób traktuje osoby, którym należy się szacunek i wdzięczność – mówił mec. Bartosz Kownacki na antenie Radia Maryja.
Druga ekshumacja odbyła się na Starych Powązkach w Warszawie. Czynności zakończyły się mniej więcej o tej samej porze co w Świątyni Opatrzności Bożej.
Prokurator kpt. Marcin Maksjan z Naczelnej Prokuratury Wojskowej poinformował, że w Zakładzie Medycyny Sądowej Uniwersytetu Jagiellońskiego nastąpiło protokolarne otwarcie trumien i badanie zwłok za pomocą tomografu komputerowego. Po badaniach ciała zabrano do Wrocławia, gdzie przeprowadzona będzie sekcja zwłok i pobrane próbki do badań DNA. Według Maksjana, może to nastąpić w ciągu dwóch najbliższych dni; wyniki będą znane za mniej więcej tydzień. Maksjan powiedział, że przedstawiciele jednej z rodzin brali udział w otwarciu trumien.
Maksjan wyjaśnił, że śledczy po analizie dokumentacji medycznej dotyczącej dwóch ciał i porównaniu jej z innymi dowodami z urzędu zarządzili ekshumacje.
- Nie ukrywamy, że istnieją wątpliwości co do tożsamości zwłok. Zachodzi bowiem prawdopodobieństwo, że z uwagi na błędną identyfikację tych obu ciał zostały one złożone w niewłaściwych grobach - poinformował prokurator.
Powiedział, że o ekshumacjach zostały powiadomione rodziny obu ofiar. Jak dodał, prokuratorzy spodziewają się, że otrzymają opinię główną w ciągu trzech, czterech miesięcy. W ciągu tygodnia mają być gotowe wyniki badań DNA.
Oprócz prezydenta Kaczorowskiego w Świątyni Opatrzności Bożej pochowano jeszcze trzy osoby, które zginęły pod Smoleńskiem: kapelanA Federacji Rodzin Katyńskich ks. Andrzeja Kwaśnika, kapelana Warszawskiej Rodziny Katyńskiej ks. Zdzisława Króla i inicjatora programu "Katyń... ocalić od zapomnienia" ks. Józefa Jońca.
Natomiast Stare Powązki w Warszawie to miejsce spoczynku siedmiu ofiar katastrofy smoleńskiej. Prócz Teresy Walewskiej-Przyjałkowskiej są to: posłanka SLD Izabela Jaruga-Nowacka, rzeźbiarka i córka zamordowanego w Charkowie oficera Katarzyna Piskorska, przewodnicząca Polskiej Fundacji Katyńskiej Zenona Bożena Mamontowicz-Łojek, aktor Janusz Zakrzeński, wiceszef MON Stanisław Jerzy Komorowski oraz prezes Stowarzyszenia Rodzina Katyńska Tadeusz Lutoborski.
Do końca roku mają nastąpić jeszcze dwie ekshumacje.
MM