• Piątek, 10 kwietnia 2026

    imieniny: Michała, Makarego

Impet tylko na papierze

Poniedziałek, 22 października 2012 (06:14)

Minister Bogdan Zdrojewski obiecuje "eksplozję inwestycyjną" w kulturze, ale opozycja w to nie wierzy i mówi o "zasłonie dla bierności polityki kulturalnej".

To ocena wystąpienia szefa resortu kultury w ramach cyklu konferencji ministrów rządu Donalda Tuska po jego tzw. drugim exposé.

Zdrojewski twierdził, że inwestycje w infrastrukturę kultury, ochrona dziedzictwa narodowego oraz rozwój edukacji artystycznej i kulturalnej będą głównymi kierunkami działań resortu.

I tak Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego obiecuje utrzymanie przez kilka lat nakładów na inwestycje na obecnym poziomie - w tym roku resort prowadzi około 200 inwestycji na kwotę 768 mln złotych.

Przy czym minister Bogdan Zdrojewski chce zmienić podejście do realizowanych inwestycji. Liczyć ma się efekt i koszt finalny. A poprzeczkę Zdrojewski stawia sobie wysoko, bo jego celem jest nadrobienie kilkudziesięcioletnich zaległości w budowie infrastruktury kultury.

Do 2015 roku ma nastąpić zakończenie takich inwestycji jak Muzeum Historii Żydów Polskich w Warszawie, Europejskie Centrum Solidarności i Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, Narodowe Forum Muzyki we Wrocławiu. Wśród istotnych inicjatyw minister wymienił też budowę Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie.

Resort chce postawić też na szkolnictwo artystyczne. Jak zauważył Zdrojewski, mimo niżu demograficznego widać wzrost zainteresowania szkołami artystycznymi wszystkich stopni.

Trzecim filarem polityki kulturalnej jest ochrona dziedzictwa. To wielowymiarowe działanie, począwszy od ratowania i konserwacji zabytków poprzez kompleksowe remonty, poszukiwanie i odzyskiwanie strat wojennych, po inwestycje w muzea oraz opiekę nad obiektami w kraju i za granicą. Na te cele resort chce przeznaczyć do 2015 roku 350 mln złotych. Kontynuowana będzie też digitalizacja obiektów.

Wystąpienie Bogdana Zdrojewskiego krytycznie ocenił poseł Michał K. Ujazdowski (PiS), były minister kultury. Jak przyznał w rozmowie z "Naszym Dziennikiem", nakreślone plany miały jedynie stworzyć dobry wizerunek fasady, za którą stoi ruina.

- Przede wszystkim deklaracje ministra Zdrojewskiego ukrywają faktyczną bierność polityki kulturalnej. Po pierwsze, minister porzucił najważniejszy projekt muzealnictwa historycznego, jakim jest budowa Muzeum Historii Polski, a chwali się projektami właściwe już spóźnionymi, jak Europejskie Centrum Solidarności - ocenił.

Marcin Austyn