• Piątek, 10 kwietnia 2026

    imieniny: Michała, Makarego

Miasto zapłaci za in vitro

Piątek, 19 października 2012 (15:18)

W momencie, kiedy posłowie SP i PiS próbują wprowadzić całkowity zakaz aborcji, głosami SLD i PO częstochowscy radni przyjęli uchwałę w sprawie programu, który będzie dofinansowywał zabiegi in vitro.  Refundacja jest po prostu wspieraniem zła – podkreślają etycy.

W czasie głosowania za dofinansowaniem in vitro opowiedział się cały klub radnych z SLD i kilku członków Platformy Obywatelskiej. Przeciw głosował cały klub radnych PiS i Wspólnoty Samorządowej, od głosu wstrzymało się siedmioro radnych z PO.

- Rada Miasta Częstochowy podjęła uchwałę, której byłem zdecydowanie przeciwny, gdyż w moim przekonaniu uchwała ta nie rozwiązuje żadnego z istotnych problemów, przed którymi w tej chwili stoi niemal 230-tysięczne miasto. Mamy wiele bardzo naglących problemów, jak brak skutecznej pomocy społecznej dla dzieci, rodzin; mamy brak wolnych miejsc w przedszkolach – mówił w rozmowie z NaszymDziennik.pl Ryszard Majer, radny miasta Częstochowy.

Jak dodał radny, Częstochowa ma szereg innych ważnych obszarów, na które można byłoby wydać te 100 tys. złotych.

- W moim przekonaniu prezydent miasta i członkowie SLD forsowali takie rozwiązanie głównie z przyczyn ideologicznych – podkreślił Majer.

Przypomniał także, że główną argumentacją wnioskodawców było wyrównywanie szans, żeby wszystkie rodziny, także te, które nie mogą mieć dzieci, a chcą je mieć, mogły mieć pełną rodzinę. Jednakże ta uchwała z pewnością nie rozwiązuje tego problemu, gdyż zabiegów in vitro nie można nazwać metodą leczenia niepłodności.

Odnosząc się do samej metody in vitro, ks. prof. Paweł Bortkiewicz stwierdził, że jest to działanie, które nie służy poczęciu nowego życia, ale jest reprodukcją.

- To czyn sam w sobie wewnętrznie zły. Nie ma żadnej możliwości zmiany kwalifikacji moralnej. Refundacja jest w tym wypadku po prostu wspieraniem zła. Wpisuje się w to decyzja radnych Częstochowy, miasta, które w sposób szczególny powinno stać na straży życia i Ewangelii życia. Ta decyzja jest niezwykle bulwersująca i niezwykle symptomatyczna. Żyjemy po prostu w świecie schizofrenii, który jest stymulowany działaniami rządu – dodał ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

O odrzucenie programu i uchwały podczas sesji Rady Miasta zaapelował Szymon Giżyński, poseł PiS, który podkreślił m.in., że „zabiegi in vitro są niejednoznacznie oceniane przez społeczeństwo”. Poseł odniósł się krytycznie do kwestii dofinansowania in vitro z budżetu miasta, nazywając je „kontrowersyjnym i skłócającym mieszkańców eksperymentem”.

– „Pionierski” pomysł SLD na wprowadzenie właśnie w Częstochowie refundacji samorządu  dla in vitro jest zabiegiem czysto politycznym, i to na wskroś cynicznym, bo z jednej strony stanowiącym trampolinę do personalnych karier grona lokalnych polityków w ramach SLD-owskich krajowych struktur, a z drugiej strony procederem skrajnie szkodliwym dla wizerunku miasta, przy tym narzucającym częstochowianom czysto instrumentalnie, i to w sferze wartości moralnych, ideowych, religijnych podziały, spory i konflikty – mówił Szymon Giżyński, poseł z  Częstochowy.

Jak dodał, radni pochodzący z partii Prawo i Sprawiedliwość są „podobnie jak we wszystkich głosowaniach związanych z in vitro zdecydowanie i jednomyślnie przeciwni pomysłowi forsowanemu przez SLD”. 

– Bardzo szkoda, iż nie było na sali kompletu radnych z bratniej pomocy Wspólnoty Samorządowej, bo to głosowanie przegraliśmy minimalnie, na styk – wyjaśnił poseł Giżyński.

Jak czytamy w uzasadnieniu uchwały, środki w wysokości 110 tys. zł na realizację dofinansowania zabiegów in vitro zostały zabezpieczone w budżecie Wydziału Zdrowia. 
 

Marta Milczarska