• Piątek, 8 maja 2026

    imieniny: Stanisława, Wiktora, Lizy

Młodość i doświadczenie po stronie Dudy

Poniedziałek, 9 lutego 2015 (10:50)

Ze Stanisławem Ożogiem, posłem do Parlamentu Europejskiego z Prawa i Sprawiedliwości, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Słuchając przemówienia Andrzeja Dudy podczas konwencji Prawa i Sprawiedliwości, słuchaliśmy przyszłego prezydenta Rzeczypospolitej?

– Jestem przekonany, że naszym rodakom zaprezentował się przyszły prezydent Polski – Andrzej Duda. Nie będzie to 10 maja, ale myślę, że w drugiej turze wygra Andrzej Duda. Andrzej Duda to mój przyjaciel z Sejmu RP, a obecnie z Parlamentu Europejskiego, gdzie daje się poznać jako osoba kompetentna, polityk, który łączy w sobie dwie cechy: doświadczenie i młodość, czego brakuje Bronisławowi Komorowskiemu.

Co Pana uderzyło w wystąpieniu Andrzeja Dudy?

– Przyznam, że o tym, jakie będą tezy tego przemówienia, wiedziałem wcześniej. W tej sytuacji mogłoby się wydawać, że nic mnie nie zaskoczy, ale było inaczej. Widząc i słuchając tego wystąpienia na miejscu w Warszawie, byłem zaskoczony, bo było to kapitalne przemówienie człowieka mądrego, który w sposób pewny, zdecydowany powiedział, o co mu chodzi. Widziałem przemawiającego do Polski i Polaków Andrzeja Dudę i reagujący tłum na sali, a także oceny już po tym wystąpieniu. Przede wszystkim Andrzej Duda nie zapomniał wyrazić wdzięczności wobec ludzi świata nauki, pod których kierunkiem pracował: Uniwersytetowi Jagiellońskiemu, rodzinie, znajomym i wszystkim, z którymi zetknął się na swojej dotychczasowej życiowej drodze. Przedstawiając zarys wizji swojej prezydentury, podkreślił, zresztą bardzo stanowczo, że jego prezydentura nie będzie dla Polaków czasem niepewności i politycznego kunktatorstwa. Znając Andrzeja Dudę, jestem pewien, że jako prezydent, w przeciwieństwie do Bronisława Komorowskiego, nie będzie „strażnikiem żyrandola” i bezbarwnym prezydentem, co zresztą sam wyraził, stawiając trafną diagnozę sytuacji w Polsce i zaniechania na tym polu obecnego gospodarza Pałacu Namiestnikowskiego. Bardzo pozytywnie należy też ocenić zapowiedź zmian w Polsce, która zasługuje na to, aby być krajem, gdzie dominuje sprawiedliwość społeczna, gdzie najważniejszy jest człowiek, a władza nie pozostaje głucha na potrzeby społeczeństwa i nie zamyka się szczelnym kordonem przed ludźmi. Przykładem tego wsłuchiwania się w opinię ludzi będzie zapowiedziana przez Andrzeja Dudę inicjatywa związana z przywróceniem poprzedniego wieku emerytalnego.

Czego potrzebuje dziś Polska?

– Polska potrzebuje polityki, nie zagłaskiwania innych, ale troski przede wszystkim o swoje interesy. Dlatego Andrzej Duda mówił o ochronie polskiej ziemi, co wywołało nerwową reakcję przeciwników politycznych, którzy uważają to za niemożliwe. Tymczasem to jest jak najbardziej realne, czemu wyraz dali chociażby Niemcy czy Francuzi. Nic zatem nie stoi na przeszkodzie, żeby taką gwarancję wypracowali sobie również Polacy, tym samym unikając zagrożeń, jakie staną przed nami już od maja 2016 r.

Było to wystąpienie człowieka młodego wiekiem, za którym jednocześnie przemawia doświadczenie polityczne, życiowe, a więc także jako męża, ojca, syna. Myślę, że tym swoim pierwszym oficjalnym przemówieniem Andrzej Duda zrobił bardzo korzystne wrażenie, co widać także po komentarzach osób postronnych. Widzieliśmy kandydata na prezydenta, który jest nie tylko politykiem, ale młodym człowiekiem, wykształconym, inteligentnym. W osobie Andrzeja Dudy widzieliśmy przeciwieństwo Bronisława Komorowskiego i tego całego grona skoncentrowanego tylko na sobie i swoich.

Dlaczego Polacy powinni postawić na Andrzeja Dudę?

– Myślę, że Polacy po ośmiu latach rządów Platformy Obywatelskiej i pięciu zmarnowanych latach prezydentury Bronisława Komorowskiego zasługują na poważne traktowanie i na zmianę. Myślę, że Polakom znudził się już „strażnik żyrandola” i „czciciel tzw. świętego spokoju”, dbający ze swoją świtą, aby mu nikt tego spokoju nie zakłócił. Sądzę, że z tych mijających pięciu lat prezydentury Bronisława Komorowskiego Polacy zapamiętają to, że w tym czasie człowiek sprawujący najwyższy urząd w państwie zgolił wąsy. To jest ta nowa „jakość” w wydaniu prezydenta Komorowskiego. Tymczasem Polsce i Polakom potrzebna jest świeżość, potrzebny jest nowy impuls, dynamizm, ożywczy duch i wizja zmian na lepsze, które gwarantuje Andrzej Duda. Ten człowiek wie, czego chce, i nie ma nic do ukrycia. Ponadto nam na arenie międzynarodowej – zwłaszcza w obliczu nabrzmiewającego konfliktu, jaki ma miejsce za naszą wschodnią granicą – potrzebny jest prezydent, który poprawi i zbuduje od nowa mocną pozycję Polski w Europie, gdzie póki co Polski praktycznie nie ma. Polityka obecnego rządu i schowana prezydentura Bronisława Komorowskiego sprawiły, że wszystko, co dzieje się tuż obok nas, de facto odbywa się poza naszymi plecami, bez naszego udziału. W tej sytuacji musi być ktoś, kto, reprezentując interesy Polski na arenie międzynarodowej czy też dbając o nasze bezpieczeństwo zewnętrzne i wewnętrzne, nie tylko nie przyniesie nam wstydu, ale zadba o gwarancje naszego bezpieczeństwa. To wszystko, a także doświadczenie zawodowe, polityczne i młodość – przecież ten człowiek ma dopiero 42 lata, to wszystko są atuty, które przemawiają za prezydenturą Andrzeja Dudy i to nie tylko na jedną kadencję.

Sondaże póki co wskazują jednak na obecnego prezydenta…

– To dopiero początek kampanii, ponadto sondaże już nie raz pokazały, że nie są wyrocznią. Sprawdzianem dla jakichkolwiek sondaży będą wybory 10 maja i to, co się wówczas stanie przy urnach wyborczych. Mam nadzieję, że Polacy nie dopuszczą do sfałszowania wyborów i wybór, jakiego dokona Naród, bo tylko on ma prawo decydować o swojej przyszłości, dokona się w sposób przejrzysty. Wszelkie inne działania antydemokratyczne, które mają na celu zagrabienie władzy wbrew woli społeczeństwa, muszą być napiętnowane. Wierzymy, że w uczciwej walce wygra Andrzej Duda, wbrew temu, co kreują media określonego nurtu. Powiem więcej – jeszcze kilka dni temu w określonych mediach widziałem pewność co do wygranej urzędującego prezydenta, tymczasem po sobotniej konwencji PiS i wystąpieniu Andrzeja Dudy widać już obawy i brak pewności. Myślę, że teraz ich działania jeszcze bardziej skoncentrują się na próbach marginalizowania Andrzeja Dudy. Wierzę jednak w rozsądek Polaków, którzy nie dadzą się nabrać na te numery.

Czy obecny prezydent, zamiast być antidotum na rozwiązanie problemów, sam nie jest problemem dla Polski?

– Zarówno Bronisław Komorowski, jak i formacja, jaką reprezentuje i której sprzyja, to obecnie największe problemy Polski i Polaków, wszelkie inne sprawy są tego pochodną. Dlatego im prędzej się tych problemów pozbędziemy, tym lepiej dla naszej przyszłości. Niech ktoś odpowie na pytanie: do czego był przydatny Narodowi Polskiemu obecny prezydent, co dobrego zrobił dla Polski w ciągu minionych pięciu lat…? Warto natomiast zastanowić się, ile nas kosztował Bronisław Komorowski i jego orszak. Podobno są nawet wyliczenia, które mówią, że utrzymanie tej „ekipy” prezydenckiej kosztuje więcej niż utrzymanie Króla Norwegii. Czas zakończyć tę trwającą farsę, także dla dobra samego Bronisława Komorowskiego, który – widać wyraźnie – męczy się na tym urzędzie, ale przede wszystkim dla dobra Polaków. Myślę, że miesiąc maj, kiedy wszystko budzi się do życia, będzie ku temu najlepszą okazją. Wierzę w rozsądek i mądrość Narodu Polskiego, który już nie raz udowodnił, że jest dojrzały i potrafi – wbrew manipulacjom – dokonać właściwego wyboru.

Dziękuję za rozmowę.

Mariusz Kamieniecki