Majowe wybory prezydenckie
Środa, 4 lutego 2015 (16:16)Pierwsza tura wyborów prezydenckich odbędzie się 10 maja 2015 r. – poinformował marszałek Sejmu Radosław Sikorski. Gdyby zaszła taka potrzeba, druga tura wyborów odbędzie się dwa tygodnie później – 24 maja.
Zgodnie z Konstytucją prezydent jest najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej Polskiej. Jak poinformował marszałek Sejmu Radosław Sikorski, pierwsza tura wyborów prezydenckich odbędzie się w niedzielę, 10 maja.
– Data ta jest niefortunna – stwierdza w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl politolog Andrzej Maciejewski z Instytutu Sobieskiego.
Jak wyjaśnia, poprzedzi ją weekend majowy, święto Konstytucji 3 maja czy obchody zakończenia II wojny światowej. – Nie ukrywajmy, że prezydent z racji pełnienia funkcji będzie obecny w mediach i będzie miał darmową kampanię. Na pewno zabierze głos na wspomnianych uroczystościach. To nie daje takich samych szans działania dla pozostałych kandydatów. Gdyby marszałek Sikorski przejawiał postawę bardziej fair, to wybory powinny odbyć się 17 maja – wyjaśnia politolog.
Gdyby żaden z kandydatów nie zdobył więcej niż połowy ważnie oddanych głosów, konieczna będzie druga tura wyborów. Musi się ona odbyć 2 tygodnie od pierwszej tury, czyli 24 maja.
W opinii Andrzeja Maciejewskiego, to, że rok 2015 jest czasem podwójnych wyborów – prezydenckich i parlamentarnych – może przełożyć się pozytywnie na sposób prowadzenia kampanii, gdyż może zmusi to partie do przedstawienia całościowego programu naprawy kraju.
– Z racji, że mamy rok podwójnych wyborów, kampania prezydencka może być jedną z ciekawszych. Rzadko to się zdarza, ale to może być czas zbudowania całościowej wizji dla kraju. Zauważmy, że prezydent jest głową państwa i przedstawicielem władzy wykonawczej. Jeżeli partie będą umiały ten fakt pozytywnie wykorzystać, to kampania może być bardzo interesująca – zaznacza politolog.
Kampania wyborcza rozpocznie się po opublikowaniu postanowienia w sprawie wyborów w Dzienniku Ustaw. Kandydaci do objęcia urzędu prezydenta mają czas na zgłaszanie swojego akcesu do 26 marca. Każdy kandydat na prezydenta musi uzyskać poparcie co najmniej 100 tys. obywateli.
Rafał Stefaniuk