• Sobota, 9 maja 2026

    imieniny: Grzegorza, Kareny, Beginy

Wichury nad Polską

Poniedziałek, 12 stycznia 2015 (10:27)

Od piątku w związku z wichurami, strażacy interweniowali ponad 7 tys. razy, w tym tylko wczoraj blisko 4 tys. - powiedział rzecznik PSP st. bryg. Paweł Frątczak. Dodał, że poszkodowanych zostało 26 osób, w tym trzech strażaków.

Rzecznik komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej poinformował, że od piątku najwięcej pracy strażacy mieli w woj. pomorskim gdzie interweniowali blisko tysiąc razy. Strażacy interweniowali także w innych regionach Polski, w tym m.in. w Wielkopolsce ponad 900 czy na Mazowszu ponad 800 razy. Wiele interwencji było też na Pomorzu, Kujawach, na Dolnym Śląsku, w woj. warmińsko-mazurskim.

Frątczak podkreślił, że najtrudniejsza była niedziela, ponieważ strażacy interweniowali w tym dniu w sumie ponad 3,8 tys. razy.

Wyjaśnił, że akcje strażaków polegały głównie na usuwaniu połamanych drzew, zabezpieczaniu zniszczonych i uszkodzonych reklam oraz dachów. Silny wiatr zerwał dachy z ponad 650 budynków, w tym 470 mieszkalnych. W kilku przypadkach strażacy zasilali agregatami prądotwórczymi respiratory, do których podłączeni byli chorzy przebywający w domu. Baterie respiratorów wystarczają bowiem na ich dodatkowe zasilenie przez ok. dwie godziny.

Rzecznik powiedział, że w poniedziałek powinno być spokojniej, choć podkreślił, że synoptycy nadal zapowiadają silny wiatr: na Pomorzu ma wiać z prędkością do 80 km/h, a na pozostałym obszarze kraju do 60 km/h.

- Jesteśmy w pełni przygotowani, system działa, nie brakuje nam sprzętu i ludzi - zapewnił Frątczak.

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa poinformowało, że w poniedziałek rano bez prądu było ok. 27,5 tys. osób. Najwięcej w Pomorskiem - ponad 9 tys., Zachodniopomorskiem - 7 tys. i na Mazowszu - poniżej 2,5 tys. W niedzielę po południu ok. 238 tys. odbiorców w całym kraju pozbawionych było prądu.

IK, PAP