Zdjęcie na ratowanie budżetu
Czwartek, 27 listopada 2014 (17:11)Sejm zajmie się projektem ustawy pozbawiającym straż miejską możliwości korzystania z fotoradarów. Projekt zakłada również odebranie straży miejskiej możliwości karania kierowców z tytułu wykroczeń za nieprawidłowe parkowanie.
Projekt przygotowany przez Sojusz Lewicy Demokratycznej został złożony w Sejmie w październiku. Dotyczy uregulowania kwestii korzystania przez straż miejską z fotoradarów. W założeniach twórców projektu straż musi wrócić do pilnowania porządku publicznego.
Sposób korzystania z fotoradarów przez straż miejską wzbudza wiele kontrowersji. W opinii kierowców, fotoradary są jedną z metod władz lokalnych do zapełniania braków w budżecie. Bierze się to stąd, że pieniądze uzyskane z mandatów z fotoradarów trafiają do budżetów gmin czy miast, a nie do Krajowego Funduszu Drogowego. Z poglądem kierowców zgadza się poseł Jerzy Polaczek z Prawa i Sprawiedliwości.
– Wielokrotnie przykłady przytaczane przez media ogólnopolskie czy lokalne wskazywały, że fotoradary straży miejskiej były umieszczane w miejscach, które nie były związane z identyfikacją miejsca niebezpiecznego, a raczej służyły czystemu fiskalizmowi na poziomie lokalnym. To powodowało uzasadnione protesty – powiedział w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl poseł Polaczek.
W ostatnich latach fotoradary nie przyczyniły się do poprawy bezpieczeństwa na drogach. Spadek liczby wypadków drogowych spowodowany jest w głównej mierze przez poprawę infrastruktury drogowej. W ocenie posła Polaczka, fakt ten wynika z tego, że straż miejska, ustawiając fotoradary, nie kieruje się względami bezpieczeństwa.
– Istotą umieszczania fotoradarów na sieci drogowej jest to, że powinny być to miejsca, w których dochodziło do tragicznych zdarzeń, z udziałem wypadków śmiertelnych. Miejsca wskazane przez ekspertów zajmujących się zawodowo bezpieczeństwem ruchu. Wynika to z merytorycznej podbudowy. Umieszczenie fotoradarów w miejscach uznanych za niebezpieczne, w których dochodziło do śmiertelnych wypadków, wymuszało na kierowcach przestrzeganie ograniczenia prędkości. Jak wiemy, straż miejska nie korzysta z policyjnego Systemu Ewidencji Wypadków i Kolizji. Co jest bardzo często krytykowane – stwierdza poseł.
W wielu miastach Polski zbierane są podpisy pod rozpisaniem referendum za likwidacją straży miejskiej. Podnoszone są również głosy, że straż miejska powinna zostać zlikwidowana na poziomie ogólnopolskim. W ocenie posła Polaczka, decyzja o likwidacji straży powinna zapadać na poziomie samorządów lokalnych, a nie ogólnokrajowym.
– Straż miejska jest formacją lokalną, która nie jest tylko od prowadzenia polityki fiskalnej zapewniającej przychody na rzecz danego miasta czy gminy. Służy także, obok policji, zapewnieniu porządku. Powołanie czy likwidacja straży miejskiej zależy od samorządów. Z punktu widzenia prawnego, samorząd ma możliwość powołania straży, ale to nie jest jego obowiązek – powiedział Jerzy Polaczek.
Podczas trwającego posiedzenia Sejmu odbędzie się pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy.
Rafał Stefaniuk