• Czwartek, 2 kwietnia 2026

    imieniny: Franciszka, Władysława, Arona

Przyszłość łupków w Europie

Poniedziałek, 24 września 2012 (06:02)

Z Niki Tzavelą, grecką deputowaną z frakcji Europa Wolności i Demokracji w Parlamencie Europejskim, autorką sprawozdania Komisji ds. Przemysłu, Badań Naukowych i Energii w PE na temat gazu łupkowego, rozmawia Dawid Nahajowski

Komisja Europejska zablokuje poszukiwania i wydobycie gazu łupkowego w Europie?

- Do tej pory komisarz ds. energii Guenther Oettinger obstaje przy swoim, twierdząc, że produkcja gazu łupkowego to sprawa państw członkowskich i że Unia Europejska respektuje decyzje państw członkowskich w obszarze różnicowania źródeł energii, o czym stanowią traktaty UE.

7 września 2012 roku Komisja Europejska zaprezentowała trzy opracowania na temat gazu i oleju łupkowego zamówione odpowiednio przez dyrektoriat ds. energii, dyrektoriat ds. środowiska oraz dyrektoriat ds. klimatu (dotyczą one gazu niekonwencjonalnego: potencjalnych skutków dla rynku energii w Unii Europejskiej - DG ENERGY); pomocy w identyfikacji potencjalnego ryzyka dla środowiska i zdrowia ludzkiego, wynikającego z użycia węglowodorów w trakcie szczelinowania hydraulicznego; wpływu potencjalnej produkcji gazu łupkowego w UE na klimat.

Po przegłosowaniu obydwu raportów Parlamentu Europejskiego dotyczących gazu łupkowego na sesji plenarnej Komisja Europejska podejmie decyzję, czy przedstawić propozycję legislacyjną w sprawie produkcji gazu łupkowego w Europie.

Gaz łupkowy może stać się realną alternatywą dla innych rodzajów energii?

- Dla niektórych państw członkowskich Unii Europejskiej, w tym Polski, gaz łupkowy stanowi alternatywę względem gazu rosyjskiego. Może zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne Europy. Ponadto jest to surowiec dostępny na miejscu, a tym samym jego wydobycie będzie generować wzrost dochodów w sektorze energii i w całej gospodarce.

Wydobycie gazu z łupków ma jednak wielu przeciwników na Starym Kontynencie.

- Pomimo że produkcja gazu łupkowego w Unii Europejskiej jeszcze nie ruszyła, widzimy już efekty wydobycia tego surowca. Mianowicie, państwa członkowskie posiadające potencjał wydobycia tego gazu i graniczące z Rosją mogły renegocjować z tym krajem taryfy cenowe na gaz importowany z Rosji. Dlatego też widzimy rolę gazu łupkowego jako znaczącej karty przetargowej dla państw członkowskich Unii Europejskiej uzależnionych od gazu rosyjskiego.

Czy obawy o to, że wydobywanie gazu łupkowego może zostać zablokowane przez Rosję, są, Pani zdaniem, uzasadnione?

- Pojawienie się gazu łupkowego na rynku oznacza, że Rosja musi zrewidować swoją strategię w niektórych aspektach. Na pewno to, że Gazprom zechciał renegocjować ceny swojego gazu, oznacza dla europejskiego rynku, że koncern ten widzi już potencjalne zagrożenia, jakie gaz łupkowy niesie dla dominacji na rynku. Ponadto Rosja jest świadoma, że Chiny również posiadają gaz łupkowy. W efekcie zarówno na Wschodzie - w Chinach, czy na Zachodzie - w Europie, gaz łupkowy jest czynnikiem, którego nie może ona zignorować. Pomimo wielu spekulacji, że Rosja chce zablokować produkcję gazu łupkowego, warto pamiętać, że prezydent tego kraju Władimir Putin powiedział Gazpromowi, by zbadał możliwości wydobycia gazu łupkowego w Rosji, zamiast martwić się działaniami innych, a to jest jasny sygnał, jakie intencje mają Rosjanie.

Na razie od gazu odstrasza się wysokimi kosztami jego poszukiwań i wydobycia. W mediach pojawiło się wiele słów krytyki na ten temat, w szczególności ze strony Rosji.

- Prawdą jest, że koszty wydobycia gazu łupkowego są obecnie dość wysokie, ale trzeba pamiętać, że wydobycie tego surowca to względnie nowa gałąź przemysłu w Europie. Kiedy myślimy o gazie łupkowym, to natychmiast kojarzy nam się wielki wzrost wydobycia tego surowca w Stanach Zjednoczonych, gdzie zrewolucjonizował się krajowy rynek energii. Trzeba jednak pamiętać, że gaz łupkowy pozyskuje się w Stanach Zjednoczonych już od prawie pół wieku. Ogromny wzrost produkcji gazu łupkowego w USA możliwy był dzięki istnieniu odpowiedniego środowiska przemysłowego, w tym wystarczającej liczby szybów, niezbędnej siły roboczej, a także posiadających duże doświadczenie i dobry sprzęt firm serwisowych. Trzeba czasu, aby niezbędny sektor serwisowy w Europie rozwinął odpowiedni potencjał, a firmy kupiły niezbędny sprzęt i zdobyły doświadczenie, by możliwa była produkcja gazu łupkowego na dużą skalę, co prawdopodobnie zwiększy koszty w perspektywie krótkoterminowej.

Czy, Pani zdaniem, Unia Europejska powinna współpracować ze Stanami Zjednoczonymi i bazować na ich doświadczeniu w wydobyciu łupków?

- Unia Europejska powinna zachęcać do współpracy pomiędzy właściwymi firmami z UE i USA, a także społecznościami lokalnymi, aby umożliwić zastosowanie najlepszych istniejących technologii oraz przyjaznych środowisku procesów przemysłowych, jednocześnie obniżając koszty. Jedną z propozycji mogłoby być tworzenie partnerstwa pomiędzy miastami europejskimi oraz stanami, np. Pensylwanią, posiadającymi duże doświadczenie w zakresie wydobycia gazu łupkowego.

Dziękuję za rozmowę.

Dawid Nahajowski