• Wtorek, 17 października 2017

    imieniny: Małgorzaty, Ignacego

Krótko

20:50 - Białoruś ogranicza możliwość nauki języka polskiego
2017-10-17 20:50:51

Białoruś ogranicza możliwość nauki języka polskiego

Organizacje zajmujące się polską oświatą na Białorusi twierdzą, że język polski jest wypierany z państwowego systemu szkolnictwa. Ich zdaniem, najgorsza jest sytuacja w obwodzie grodzieńskim, gdzie mieszka największa liczba Polaków.

Według danych Polskiej Macierzy Szkolnej (PMS) maleje liczba uczniów, którzy uczą się języka polskiego jako przedmiotu (w ramach obowiązkowych zajęć). Dotyczy to zwłaszcza obwodu grodzieńskiego, gdzie liczba takich dzieci zmniejszyła się z 306 w 2014 r. do 182 w 2017 r. (w 2016 r. było to 228 osób). W wielu szkołach w Grodnie i obwodzie grodzieńskim liczba uczniów w ciągu ostatnich kilku lat zmniejszyła się ponad dwukrotnie, w innych spadki były jeszcze większe. Część szkół w ogóle wycofała zajęcia z języka polskiego.

Obecnie, jak podaje PMS, na całej Białorusi języka polskiego jako przedmiotu uczy się 421 dzieci. Dla porównania w 2005 r. było ich 3393, w 2007 r. – 2369, a już w 2008 – 649.

– W ostatnich latach stosunek administracji państwowej oraz instytucji oświatowych do nauczania języka polskiego można określić jako nieprzychylny i dążący do całkowitej eliminacji języka polskiego ze szkół państwowych – powiedziała wiceprezes PMS Teresa Kryszyń.

Według danych PMS liczba dzieci uczących się języka polskiego na zajęciach fakultatywnych w obecnym roku nieco wzrosła (z 5117 do 5447), jednak od kilku lat utrzymuje się negatywny trend – dla porównania w 2014 r. wynosiła ona 6499. PMS odnotowuje w tym roku spadek także na Grodzieńszczyźnie (z 2787 do 2694).

Z danych nieuznawanego przez reżim Związku Polaków na Białorusi, który prowadzi własne statystyki, wynika, że ogólna liczba osób uczestniczących w zajęciach fakultatywnych w ciągu ubiegłego roku zmniejszyła się z 5435 do 4747, a liczba osób, które w różnych formach korzystały z lekcji polskiego w systemie państwowym, zmalała o 700-1000.

– Nieuruchomienie dzisiaj klas pierwszych oznacza, że w kolejnych latach nie będzie polskiego w kolejnych rocznikach – mówi Andżelika Borys, kierująca ZPB.

– Dyrektorzy szkół dostają z kuratorium instrukcje, że mają nie uruchamiać zajęć z języka polskiego, zmniejsza się liczbę godzin, co sprawia, że nauczyciele nie są w stanie zapracować na etat i muszą rezygnować z pracy. Część zajęć fakultatywnych jest przekształcana w tzw. kółka, które nie wliczają się do stażu pracy i nie są taryfikowane jako lekcje – mówi Borys. Podobne informacje przekazuje PMS.

W rejonie wołkowyskim, gdzie jeszcze cztery lata temu polskiego można się było uczyć jako przedmiotu obowiązkowego i dodatkowego, obecnie w ogóle nie ma takiej możliwości. Władze przekonują, że zapotrzebowanie na język polski zaspokaja działająca w Wołkowysku szkoła polska. Obecnie uczy się tam ok. 280 uczniów i, jak mówiła PAP dyrektorka szkoły Halina Bułaj, jest ona przepełniona, nie ma możliwości istotnego zwiększenia liczby uczniów.

W ramach państwowego szkolnictwa na Białorusi w Grodnie i Wołkowysku funkcjonują dwie szkoły polskie, których powstanie w latach 90. sfinansowała Warszawa. W sumie w ciągu ostatnich czterech lat ogólna liczba uczących się tam dzieci wzrosła z 773 do 838. Zdaniem Borys, „nie ma jednak szans, by szkoły te zaspokoiły zapotrzebowanie na naukę języka polskiego”.

W roku bieżącym i w latach poprzednich ZPB informował o problemach z przyjmowaniem do dwóch polskich szkół pierwszoklasistów. W tym roku, pomimo protestów rodziców i zabiegów strony polskiej, do szkoły w Grodnie przyjęto ich 57, choć chętnych było ponad 60 osób.

– Utrzymanie się obecnej polityki może doprowadzić do całkowitego wyeliminowania języka polskiego ze szkół państwowych. Może też dojść do sytuacji, że będzie można się go uczyć tylko w dwóch szkołach polskich – powiedziała Borys.

Jednak także sytuacja tych szkół może się pogorszyć, jeśli dojdzie do przyjęcia proponowanych przez ministerstwo edukacji Białorusi poprawek do białoruskiego kodeksu edukacyjnego, które przewidują poszerzenie listy przedmiotów wykładanych po białorusku lub rosyjsku, a także obowiązek zdawania egzaminu maturalnego w języku państwowym.

Według Polaków żyjących na Białorusi, jedną z przyczyn wypierania języka ze szkół państwowych jest negatywne nastawienie władz do wyjazdów na studia do Polski oraz przyznawania Karty Polaka.

– Większa tolerancja jest dla języka polskiego w szkołach państwowych w Mohylewie (w tamtejszej szkole jako przedmiotu uczy się polskiego ok. 200 uczniów) czy w Mińsku (49 uczniów) niż na Grodzieńszczyźnie, gdzie mieszka najwięcej Polaków – mówi Borys.

Tymczasem, jak przekonują zarówno ZPB, jak i PMS, zainteresowanie językiem polskim na Białorusi rośnie. Świadczy o tym duży (ponad 1 tys.) wzrost liczby uczących się języka w szkołach społecznych, chociaż lekcje w nich są płatne.

– Do tego wzrostu przyczynia się nieżyczliwa sytuacja w szkołach państwowych – twierdzi Teresa Kryszyń. Według wyliczeń ZPB w szkołach społecznych uczy się języka polskiego w tym roku 5943 osób, według PMS – 6017.

Łącznie, jak mówi Borys, liczba dzieci uczących się polskiego na Białorusi wynosi 12 426 (według PMS – 12 815). – A w rzeczywistości jest ich na pewno sporo ponad 13 tys., bo są przecież jeszcze kursy komercyjne – twierdzi. W latach 90. liczba ta przekraczała 20 tys.

RP, PAP
20:18 - Obnażyć schematy działania cywilizacji śmierci
2017-10-17 20:18:46

Obnażyć schematy działania cywilizacji śmierci

Temu ma służyć Międzynarodowa Konferencja na temat Kontroli Populacji, organizowana przez Instytut Lepanto w dniach 17-19 października. Weźmie w niej udział biskup pomocniczy Astany w Kazachstanie JE ks. bp Athanasius Schneider.

Dr Brian Clowes, dyrektor ds. badań naukowych stowarzyszenia Human Life International, przedstawi, czym jest kontrola populacji, kim są jej zwolennicy i jak się ją ukrywa za fasadą szlachetnie brzmiących programów.

Steven D. Mosher, prezes Instytutu Badań Populacji, będzie mówił o ideologii ochrony środowiska i zmian klimatycznych jako sposobie narzucania kontroli populacji.

Dr Philip Chidi Njemanze, nigeryjski lekarz i naukowiec, przedstawi rolę ONZ i jej agend (UNFPA, UNDP, UNDG) w promowaniu tej ideologii.

Prezes Instytutu Lepanto Michael Hichborn wyjaśni mechanizmy pomocy zagranicznej jako narzędzia kontroli populacji. Dziennikarze portalu La Nuova Bussola Quotidiana Riccardo Cascioli i Liz Yore przeanalizują rolę Jeffreya Sachsa i George’a Sorosa w forsowaniu globalnej agendy programów antynatalistycznych.

Ks. Shenan Boquet i dr Brian Clowes z Human Life International opowiedzą o Afryce i Azji jako poletku doświadczalnym programów kontroli populacji do zastosowania wobec reszty świata.

Raymond de Souza, prezes Instytutu Najświętszego Serca Jezusowego, zajmie się tym samym problemem w Ameryce Południowej.

Judie Brown z Amerykańskiej Ligi na rzecz Życia oraz Ettore Gotti Tedeschi, ekonomista włoski i były prezes Banku Watykańskiego, przeanalizują niepokojące zmiany w Papieskiej Akademii Życia.

John-Henry Westen, twórca i redaktor naczelny portalu LifeSiteNews.com, prześledzi nauczanie św. Jana Pawła II i Franciszka odnośnie do planów kontroli populacji.

Wystąpi też bp Atanazy Schneider z Kazachstanu, z wykładem na temat życia chrześcijańskiego i męczeństwa.

Wszystkich dwunastu konferencji będzie można wysłuchać on-line za pomocą strony internetowej http://www.populationconference.com/.

EM
19:54 - Premier Szydło odwołała spotkanie z prezydentem Turcji
2017-10-17 19:54:11

Premier Szydło odwołała spotkanie z prezydentem Turcji

Spotkanie premier Beaty Szydło z prezydentem Turcji Recepem Erdoganem, które miało się odbyć we wtorek, zostało odwołane – poinformowało Centrum Informacyjne Rządu.

Prezydent Turcji, który we wtorek przyjechał do Polski z oficjalną wizytą, spotkał się przed południem z prezydentem Andrzejem Dudą. Następnie wraz z polskim prezydentem uczestniczył w Polsko-Tureckim Forum Biznesu w Warszawie.

Po południu odbyły się spotkania prezydenta Turcji z marszałkami Sejmu – Markiem Kuchcińskim i Senatu – Stanisławem Karczewskim. 

RS, PAP
15:55 - Syria: Ar-Rakka wyzwolona z rąk dżihadystów
2017-10-17 15:55:41

Syria: Ar-Rakka wyzwolona z rąk dżihadystów

Położona na północy Syrii Ar-Rakka została we wtorek całkowicie wyzwolona z rąk bojowników Państwa Islamskiego (IS). Nad całą byłą stolicą samozwańczego kalifatu kontrolę sprawują Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF).

Agencja Reutera poinformowała, powołując się na źródło w mieście, że bojownicy kurdyjsko-arabskiego sojuszu SDF świętują na ulicach zwycięstwo.

Lokalny dowódca SDF powiedział agencji, że w mieście nie ma bojowników IS ani na stadionie, ani w szpitalu, dwóch ostatnich znaczących obiektach pod kontrolą dżihadystów w mieście. Nad stadionem w Ar-Rakce powiewa flaga SDF, a bitwa o obiekt sportowy została zakończona.

Wcześniej w nocy z poniedziałku na wtorek o te silnie umocnione przez dżihadystów miejsca toczyły się walki.

Według rzecznika SDF Mustafy Balego podczas operacji przejęcia szpitala, który był główną kwaterą bojowników IS w Ar-Rakce, zginęło „22 zagranicznych dżihadystów”. Stadion w Ar-Rakce służył z kolei jako magazyn broni oraz jedne z największych więzień w samozwańczym islamskim kalifacie. W poniedziałek SDF przejęło również plac, gdzie bojownicy IS przeprowadzali egzekucje.

– Wciąż nie wiemy, gdzie są improwizowane ładunki wybuchowe (IED) oraz podłożone bomby [...], więc SDF będzie kontynuował oczyszczanie obszaru – powiedział rzecznik dowodzonej przez USA międzynarodowej koalicji antydżihadystycznej Ryan Dillon. Od południa w niedzielę koalicja nie przeprowadziła żadnego nalotu w Ar-Rakce.

W niedzielę kilkuset bojowników IS opuściło Ar-Rakkę, w mieście nad Eufratem pozostali jedynie dżihadyści pochodzący spoza Syrii.

RS, PAP
13:49 - Papieski tweet
2017-10-17 13:49:00

Papieski tweet

Rodzina ludzka ma obowiązek pomagać każdemu w uwolnieniu od ubóstwa i głodu” – napisał Papież Franciszek na Twitterze.

RS
13:33 - Afganistan: Co najmniej 42 ofiary w atakach talibów
2017-10-17 13:33:46

Afganistan: Co najmniej 42 ofiary w atakach talibów

W atakach talibskich bojowników zginęły we wtorek w Afganistanie co najmniej 42 osoby, a ponad 200 zostało rannych. Wśród ofiar są cywile, w tym kobiety i dzieci. W zamachach zostały zaatakowane ośrodki policyjne w trzech prowincjach.

„W wyniku zamachu na bazę w mieście Gardez w prowincji Paktia zginęły co najmniej 32 osoby, a ponad 200 zostało rannych” – podaje agencja AFP, powołując się na dyrektora lokalnego szpitala dra Shira Mohammada Karimiego.

„W pobliżu ośrodka szkoleniowego policji doszło do eksplozji ładunków wybuchowych umieszczonych w samochodzie. Następnie grupa zamachowców otworzyła ogień i rozpoczęła dalszy atak” – głosi oświadczenie ministerstwa spraw wewnętrznych Afganistanu.

Inni przedstawiciele lokalnych władz, na których powołuje się agencja AFP, informują, że doszło do eksplozji dwóch pojazdów w pobliżu policyjnego ośrodka w Gardezie. Celem ataków miały być cywilne budynki, jak i siedziby lokalnej policji, straży granicznej i wojska.

Zastępca gubernatora prowincji Paktia Abdul Wali Sahi poinformował, że kolejne ofiary mogą znajdować się w przeszukiwanych budynkach zawalonych w wyniku eksplozji. Ofiary to głównie funkcjonariusze sił bezpieczeństwa, ale także kobiety i dzieci zamieszkałe w budynkach na terenie militarnej bazy.

Jak podaje agencja Associated Press, we wtorek wczesnym rankiem doszło też do samobójczego zamachu na posterunek służb bezpieczeństwa w południowo-wschodniej prowincji Ghazni. Atakujący zdetonowali ładunki wybuchowe znajdujące się w samochodzie i sforsowali wjazd do bazy. Po kilkugodzinnej wymianie ognia afgańskie siły bezpieczeństwa unieszkodliwiły zamachowców. Zginęło co najmniej siedmiu policjantów.

W kolejnym ataku na rządowy ośrodek bezpieczeństwa w południowo-zachodniej prowincji kraju Farah zamachowcy zabili trzech policjantów.

Odpowiedzialność za wszystkie trzy zamachy wzięli talibscy bojownicy. 

RS, PAP
11:55 - Prezydent Turcji rozpoczął wizytę w Polsce
2017-10-17 11:55:40

Prezydent Turcji rozpoczął wizytę w Polsce

Od oficjalnego powitania na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego przez prezydenta Andrzeja Dudę prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan rozpoczął we wtorek przed południem jednodniową wizytę w Warszawie. Prezydenci mają rozmawiać o współpracy w ramach NATO oraz relacji Ankary z UE.

Po oficjalnym powitaniu prezydenci Polski i Turcji będą rozmawiać w cztery oczy, a następnie odbędą się rozmowy plenarne delegacji pod przewodnictwem prezydentów RP i Republiki Tureckiej. O godz. 13.00 obecności obu prezydentów zostaną podpisane dokumenty, następnie Duda i Erdogan spotkają się z dziennikarzami. Potem zaplanowano udział prezydentów w Forum Gospodarczym.

Kolejnym punktem wizyty tureckiego prezydenta w Warszawie będzie śniadanie, które na jego cześć wyda premier Beata Szydło. Następnie zaplanowano spotkanie prezydenta Erdogana z marszałkiem Sejmu Markiem Kuchciński, a także z marszałkiem Senatu Stanisławem Karczewskim.

Prezydent Turcji złoży też wieniec na Grobie Nieznanego Żołnierza.

Wieczorem Recep Tayyip Erdogan weźmie udział w oficjalnym obiedzie, który na jego cześć wyda prezydent Andrzej Duda.

Według szefa gabinetu prezydenta Krzysztofa Szczerskiego głównymi tematami rozmów w Pałacu Prezydenckim ma być m.in. współpraca w ramach NATO oraz sytuacja na Bliskim Wschodzie, a także relacje Ankary z UE.

Jak podkreślił Szczerski, Turcja jest dzisiaj ważnym ogniwem bezpieczeństwa w ramach NATO, łączącym „perspektywę flanki wschodniej z południem”. Według niego rozmowa na temat stanu bezpieczeństwa i konfliktów na Bliskim Wschodzie jest także ważna z perspektywy niestałego członkostwa Polski w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Podczas rozmowy poruszona zostanie również kwestia relacji Ankary z Unią Europejską, w tym polityki migracyjnej.

Podpisane w marcu 2016 r. porozumienie z Turcją doprowadziło do niemal całkowitego powstrzymania napływu ludności z wybrzeża tureckiego na wyspy greckie.

Ankara obecnie jest jednak krytykowana w UE za m.in. przeprowadzenie czystek w armii, sądownictwie i mediach w następstwie nieudanego puczu, przeprowadzonego przez wojskowych średniego szczebla w lipcu ubiegłego roku. W ocenie Komisji Europejskiej w ten sposób Turcja sama oddala się od perspektywy akcesji do UE; niedawno szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker w przewidywalnym czasie wykluczył członkostwo Turcji w UE.

Na początku października Erdogan powiedział na forum tureckiego parlamentu, że Turcja nie potrzebuje już członkostwa w Unii Europejskiej, lecz jednostronnie nie porzuci rozmów akcesyjnych, które utknęły w martwym punkcie. 

RS, PAP
10:03 - Wietnam: Już 75 ofiar śmiertelnych powodzi i osunięć ziemi
2017-10-17 10:03:01

Wietnam: Już 75 ofiar śmiertelnych powodzi i osunięć ziemi

Już co najmniej 75 osób zginęło, a 28 uznano za zaginione w wyniku powodzi i osunięć ziemi spowodowanych ulewnymi deszczami, które nawiedziły w ubiegłym tygodniu północny Wietnam – podały we wtorek tamtejsze władze. Rany odniosło ok. 40 osób.

Trwają poszukiwania zaginionych oraz prace nad naprawą uszkodzonej infrastruktury. Poprzedni bilans ofiar, z piątku, mówił o 54 ofiarach śmiertelnych i 39 zaginionych.

Ulewy zniszczyły ok. 250 domów; częściowo zalanych zostało 30 tys. gospodarstw i ponad 22 tys. hektarów pól ryżowych. W wyniku powodzi zdechło ok. 10 tys. sztuk bydła i 300 tys. sztuk drobiu.

Wietnam stosunkowo często cierpi z powodu niszczycielskich burz i powodzi. W zeszłym roku burze spowodowały śmierć ponad 260 osób i wyrządziły szkody o równowartości 1,75 mln dolarów.

RS, PAP