• Poniedziałek, 11 grudnia 2017

    imieniny: Damazego, Daniela

Libiąż

Modlitwa u Helenki

Środa, 11 października 2017 (04:00)

Na grobie Heleny Kmieć w Libiążu modlił się misjonarz z Boliwii, z kraju, w którym została na początku tego roku zamordowana.

 

Ksiądz Krzysztof Domagalski, od wielu lat posługujący na misjach, a od lipca 2016 roku w północno-wschodniej części Boliwii (w Wikariacie Apostolskim Beni), obecnie przebywa na urlopie w Polsce. Zaraz po tym, gdy dowiedział się o śmierci polskiej wolontariuszki misyjnej w miejscowości Cochabamba, zdecydował, że gdy tylko przybędzie do Ojczyzny, odwiedzi jej rodzinną miejscowość.

– O zabójstwie wolontariuszki z Polski dowiedziałem się od mojego współbrata. Uruchomiłem wtedy wszystkie możliwe kontakty, żeby się dowiedzieć, co stało się w Pakacie, kim była Helenka, skąd przyjechała i dlaczego tak się stało – wspomina kapłan. – Postanowiłem, że jeśli Pan Bóg pozwoli mi jeszcze wrócić do kraju, to koniecznie muszę odwiedzić ją na cmentarzu – podkreśla ks. Domagalski.

– I Pan Bóg pozwolił. Spełniłem to, co obiecałem. Jestem w rodzinnym mieście Helenki, poznałem jej najbliższych, mogłem pomodlić się nad jej grobem – zaznacza misjonarz. – Tata Helenki opowiadał mi o posłudze misyjnej swojej córki. Helenka, odwołując się do osoby ojca Jordana – założyciela salwatorianów, mówiła, że gdyby na świecie była jedna osoba, dla której warto ewangelizować, to warto się poświęcić – wskazuje kapłan.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Małgorzata Bochenek