• Czwartek, 17 sierpnia 2017

    imieniny: Jacka, Żanny, Mirona

96 marszów dla ofiar smoleńska

Piątek, 11 sierpnia 2017 (19:43)

Wierzę, że w ósmą rocznicę staną tu pomniki i usłyszymy ostateczną odpowiedź o katastrofie smoleńskiej – mówił w czwartek na Krakowskim Przedmieściu prezes PiS Jarosław Kaczyński. Wtedy – po 96 marszach, a ofiar było przecież 96 – będziemy mogli powiedzieć: „kończymy” – dodał.

W czwartek wieczorem, w 88. miesięcznicę katastrofy smoleńskiej, Krakowskim Przedmieściem przeszedł Marsz Pamięci jej ofiar. Poprzedziła go Msza św. w intencji ofiar, którą odprawiono w warszawskiej archikatedrze św. Jana Chrzciciela.

Prezes PiS w swoim wystąpieniu zwrócił uwagę, że Marsz Pamięci przeszedł w ciszy i – jak dodał – wydawało się, że „to może zapowiedź jakiejś dobrej zmiany, na którą liczymy, której chcemy”.

– Bo to nie my chcemy dzielić Polaków, to nie my chcemy odbierać komuś prawo do demonstracji, do modlitwy, do obchodzenia swoich świąt, do czczenia tych, którzy na to czczenie zasługują – mówił. Dodał, że „to inni próbują zorganizować nasz kraj tak, by jedna jego część miała prawa, a inna, większa, dużo większa nie miała praw”. – To się nie uda – stwierdził prezes PiS.

– Nasze cele, które stawialiśmy sobie, rozpoczynając przeszło siedem lat temu te marsze, zostaną zrealizowane. Mówiłem to tutaj dziesiątki razy. Ktoś może powiedzieć: no dobrze, już prawie dwa lata rządów, a ciągle zrealizowane jeszcze nie są. Otóż to nie jest wszystko proste, to nie jest wszystko łatwe. Działamy w trudnych okolicznościach, z ogromnym oporem, ale idziemy do przodu – mówił.

Wyraził też nadzieję, że „tu niedaleko” staną pomniki upamiętniające ofiary katastrofy. Jak mówił, coraz bliżej też do prawdy o katastrofie.

– Słyszymy coraz to nowe komunikaty i na pewno w tym momencie, w którym staną pomniki, a wierzę, że to będzie w 8. rocznicę tragedii, usłyszymy też tę ostateczną odpowiedź. Niezależnie od tego, jaka ona będzie, ale usłyszymy ją – podkreślił.

– Wtedy – tak to się składa po 96 marszach, a ofiar było przecież 96 – będziemy mogli powiedzieć: kończymy. Kończymy, bo zwyciężyliśmy, ale póki nie zwyciężymy, to nie skończymy i nikt nie zdoła nam w tym przeszkodzić – dodał.

– Polska musi odzyskać godność – kontynuował Kaczyński i dodał, że „tylko pełna prawda – i tylko to wszystko, co przyczyni się do tego, by ci, którzy zginęli na służbie, zginęli, bo chcieli uczcić polskich bohaterów, zostali odpowiednio uczczeni, będzie ostatecznym powiedzeniem: Polska jest krajem godnym, Naród Polski jest godnym narodem i Polska jest poważnym państwem” – dodał.

– Ta straszliwa kompromitacja, o której niemalże codziennie słyszymy – musi zostać jakoś uchylona, zamazana. Zamazana w tym najlepszym tego słowa znaczeniu. Tak, jak zamazuje się jakieś fatalne napisy, jakieś rzeczy, które są nie do przyjęcia – podkreślił prezes PiS.

Okolicznościowy apel odczytała posłanka PiS Anita Czerwińska. – Dzisiaj, kiedy Polska z trudem próbuje odtworzyć etos polskiego żołnierza, docierają do nas informacje o profanacji ciał naszych dowódców dokonanych przez potomków katyńskich morderców. Okazana przez Moskwę i zalegalizowana przez rząd Donalda Tuska pogarda dla munduru polskiego żołnierza jest ważnym elementem niszczenia polskiej niepodległości – podkreśliła. Dodała, że Ojczyzna jest winna żołnierzom pamięć i cześć, której „po tragedii smoleńskiej zabrakło”.

Wystąpienie Kaczyńskiego poprzedziło odśpiewanie hymnu; w czasie jego trwania kontrmanifestanci podnieśli w górę białe róże. Gdy zaczął przemawiać prezes PiS, słychać było gwizdy, skandowali „kłamca”. Z kolei uczestnicy Marszu Pamięci skandowali „Jarosław, Jarosław”.

Według policji, zarówno podczas Marszu Pamięci, jak i kończącego go przemówienia Kaczyńskiego i Apelu Pamięci było spokojnie.

Kontrmanifestanci zbierali się wzdłuż trasy marszu, od pl. Zamkowego po Pałac Prezydencki, mimo że wojewoda mazowiecki zakazał takich zgromadzeń w czwartek.

Wśród kontrmanifestujących byli m.in. były lider Komitetu Obrony Demokracji Mateusz Kijowski oraz Bartosz Kramek z Fundacji Otwarty Dialog.

RS, PAP