• Sobota, 21 października 2017

    imieniny: Jakuba, Urszuli, Hilarego

Brytyjscy islamiści bez paszportów

Poniedziałek, 31 lipca 2017 (22:16)

Ponad 150 Brytyjczyków walczących w szeregach Państwa Islamskiego (IS) zostało pozbawionych – od 2011 roku – brytyjskiego obywatelstwa i trafiło na czarne listy, co znaczy, że mają zakaz powrotu do Wielkiej Brytanii – poinformował w niedzielę „Sunday Times”.

W 2016 roku paszport, z powodu działalności islamistycznej, zabrano 35 osobom, podczas gdy przez całe poprzednie cztery lata łącznie odebrano 72 paszporty. W pierwszym kwartale tego roku podobna decyzja zapadła wobec 15 dżihadystów, a od kwietnia oraz ataków terrorystycznych w Manchesterze i Londynie – wobec co najmniej 30 kolejnych osób.

Według przytaczanych przez „Sunday Times” wewnętrznych analiz resortu ok. 850 Brytyjczyków wyjechało z kraju, by wesprzeć IS, z czego około połowy wróciła do Wielkiej Brytanii, a 130 zginęło na miejscu.

Podkreślono jednak, że wszystkie osoby pozbawione brytyjskiego obywatelstwa posiadają jeszcze paszporty wydane przez inny kraj. Zgodnie z prawem, rząd nie może odebrać obywatelstwa osobie, która w efekcie zostałaby bezpaństwowcem.

Źródła wywiadowcze powiedziały „Timesowi”, że wśród kolejnych osób, które czekają na decyzję w sprawie odebrania paszportu, są m.in. ojciec i brat zamachowca z Manchesteru Salmana Abediego, którzy przebywają w areszcie w Libii. Jak zaznaczono, rząd wolałby sprowadzić ich do kraju i osądzić za współudział w przygotowaniu ataku, do którego doszło w marcu po koncercie amerykańskiej piosenkarki Ariany Grande. Zginęły wówczas 22 osoby, w tym dwójka Polaków.

W rozmowie z dziennikiem wiceminister spraw wewnętrznych Ben Wallace powiedział, że brytyjski rząd „jest przygotowany na ryzyko, które stwarzają Brytyjczycy powracający na skutek tego, że IS przegrywa w Iraku i Syrii”. – Wykorzystujemy liczne narzędzia, by ograniczyć to zagrożenie – zapewnił.

„Times” zaznaczył, że rząd zdecydował o „agresywnym” podejściu do możliwości odbierania obywatelstwa, by podejrzani nie mogli już wrócić na terytorium Wielkiej Brytanii. Brytyjskie służby specjalne monitorują obecnie ponad 23 tys. osób podejrzewanych o działalność ekstremistyczną.

RS, PAP