• Czwartek, 17 sierpnia 2017

    imieniny: Jacka, Żanny, Mirona

O ile wzrośnie płaca minimalna?

Poniedziałek, 31 lipca 2017 (14:52)

Złożona przez resort rodziny i pracy propozycja, aby w 2018 r. minimalne wynagrodzenie wynosiło 2100 zł, przy obecnych 2000 zł to kwota racjonalna i umiarkowana – powiedziała szefowa resortu minister Elżbieta Rafalska.

To 47 proc. przeciętnego wynagrodzenia i ta proporcja powinna pozostać – nie powinna być ograniczana czy hamowana – podkreśliła w porannym wywiadzie dla TVP Info.

– Patrzymy, że wynagrodzenia wzrosły o 8 proc., a propozycja resortu to 5-procentowy wzrost. [...] Mamy swoją logikę i swoje analizy, by zaproponować tę umiarkowaną propozycję. Rosną wynagrodzenia, przeciętne wynosi 4,5 tys. zł. Te relacje minimalnego i przeciętnego wynagrodzenia na poziomie 47 proc. powinny zostać utrzymane, nie powinny spadać – powiedziała.

Rafalska zaznaczyła, że w związku z poprawiającą się sytuacją na rynku i rosnącym wskaźnikiem wzrostu wynagrodzeń środki przeznaczone na przyszłoroczną waloryzację emerytur i rent będą ponad dwukrotnie większe – 5 mld zł zamiast 2 mld zł w 2017 r.

– Dzisiaj już wiemy, że waloryzacja w 2018 r. będzie wyższa niż zakładana, ponieważ rosną wynagrodzenia – proponowana była na poziomie 2,4 proc. Teraz, patrząc, jak rosną wynagrodzenia, będzie to 2,7 proc. – mówiła. Oznacza to, że minimalna emerytura wzrosłaby o ponad 25 zł – mówiliśmy o 24 zł, teraz 27 zł. – Ostateczne dane i kwoty będziemy znali wtedy, gdy prognozy staną się faktem – dodała.

Zaznaczyła, że w resorcie trwają prace nad jednorazowym dodatkiem dla emerytów otrzymujących najniższe świadczenia. – Nie lubię wypowiadać się we wstępnej fazie projektu – gdy dopiero ustalamy zasady, potem musimy mieć akceptację ministra finansów i rządu – powiedziała. Rafalska przypomniała, że trwają prace nad budżetem na 2018 r. i środki na takie działanie będą musiałyby być tam zasygnalizowane i zgłoszone.

Zaznaczyła, że hasło „500+ dla emerytów” nie oznacza takiej konkretnie kwoty. – To jest pomysł, nad którym pracujemy w resorcie. Nie mówię tu o kwocie – ona stanowi pewien punkt odniesienia – od niej możemy policzyć 100 zł w górę lub w dół, żeby ocenić skutek finansowy takiego dodatku – powiedziała minister.

– Nie ma tu jednak mowy o dopłacie miesięcznej, mówimy o dodatku jednorazowym, który mógłby być przeznaczony dla tych emerytów, którzy otrzymują najniższe świadczenia – zaznaczyła.

Pytana o wyniki rynku pracy oceniła, że bezrobocie na koniec roku spadnie poniżej 7 proc. „w optymistycznym i realnym wariancie”. „To może być 6,8 proc. na koniec roku” – powiedziała, przypominając, że w czerwcu stopa bezrobocia wyniosła 7,1 proc. przy spadku o 0,3 pkt proc. do maja.

RS, PAP