• Poniedziałek, 11 grudnia 2017

    imieniny: Damazego, Daniela

Jakim prawem Komisja naciska na Polskę?

Piątek, 16 czerwca 2017 (19:32)

Europoseł Prawa i Sprawiedliwości Jadwiga Wiśniewska zwróciła się do Komisji Europejskiej o uzasadnienie działań podejmowanych przeciwko Polsce, Czechom i Węgrom.

Interpelację dotyczącą wszczęcia wobec tych trzech państw postępowania w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego w związku z niewykonaniem przez te kraje decyzji z września 2015 r. skierowała do Komisji Europejskiej europoseł Jadwiga Wiśniewska. W pisemnym zapytaniu wskazuje, że wynikający z decyzji obowiązek dokonania przymusowych przesiedleń 120 tysięcy nielegalnych imigrantów z terenu Włoch i Grecji został przez wszystkie państwa członkowskie wykonany jedynie w 18 procentach.

„Dlaczego Komisja Europejska wszczęła kroki prawne wyłącznie przeciwko trzem państwom członkowskim, podczas gdy decyzja nr 2015/1601 jest w wysokim stopniu niewykonywana przez wszystkie państwa członkowskie?” – czytamy w interpelacji. Eurodeputowana PiS jednocześnie wskazuje, że przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej wciąż toczy się postępowanie wszczęte przez Węgry i Republikę Słowacji w sprawie niezgodności decyzji o przymusowym przesiedleniu nielegalnych imigrantów z prawem Unii Europejskiej. Skąd zatem ten pośpiech związany ze wszczęciem procedury? 

„Dlaczego Komisja Europejska nie wstrzymała się z podjęciem kroków prawnych wobec państw członkowskich do czasu wydania przez TSUE ostatecznego orzeczenia w sprawie zgodności z prawem UE decyzji nr 2015/2016, a tym samym z góry przesądziła o jej legalności?” – pyta Komisję Europejską Jadwiga Wiśniewska.

Zgodę na przyjęcie siedmiu tysięcy imigrantów w ramach relokacji oficjalnie podjął w 2015 r. tuż przed wyborami parlamentarnymi rząd Ewy Kopacz. Rząd PiS, który powstał po wygranych wyborach, zadeklarował, że Polska nie zrealizuje zobowiązań w sprawie relokacji. Podobne stanowisko zaprezentowały Węgry i Czechy, przy czym władze w Pradze przyjęły 12 osób w ramach unijnego programu. Mimo to nie uchroniło to Czech przed wszczęciem postępowania KE. Polski rząd oraz rządy Czech i Węgier mają miesiąc na udzielenie stosownego wyjaśnienia. Jeśli KE uzna, że nie są one wystarczająco przekonujące, wówczas sprawa trafi do Europejski Trybunał Sprawiedliwości z siedzibą w Luksemburgu.

Mariusz Kamieniecki