• Piątek, 23 czerwca 2017

    imieniny: Wandy, Zenona, Prospera

Najbliższy cel: pokonać Słowację

Wtorek, 13 czerwca 2017 (20:37)

Jeśli zagramy swoje, zrealizujemy założenia taktyczne, to Słowacy nam nie zagrożą – powiedział dziś Jan Bednarek, obrońca piłkarskiej reprezentacji Polski, która w piątek rozpocznie zmagania na młodzieżowych mistrzostwach Europy.

Biało-Czerwoni formę przed tą imprezą szlifują na powoli dobiegającym końca zgrupowaniu w Arłamowie – tym samym, który był bazą „dorosłej” drużyny przed Euro 2016.

– Ostatnie dni przepracowaliśmy bardzo owocnie i w dobrych nastrojach wybierzemy się do Lublina, gdzie w piątek spotkamy się ze Słowacją. Wiemy doskonale, że pierwsze mecze na dużych turniejach zawsze są najważniejsze, że zwycięstwa w nich uskrzydlają, dlatego zrobimy wszystko, by to spotkanie wygrać. W chwili obecnej skupiamy się tylko i wyłącznie na inauguracyjnym pojedynku, o kolejnych nie myślimy. Oczywiście nie trzeba nam przypominać o tym, że awans do półfinału wywalczy na pewno tylko jedna drużyna z każdej grupy, ta najlepsza i tylko jedna spośród tych, które uplasują się na drugich miejscach – przyznał Tomasz Kędziora, kapitan naszego narodowego zespołu.

Słowaków nasi mają rozpracowanych, co zaznaczył drugi trener Andrzej Juskowiak.

– Trener Sławomir Rafałowicz oglądał kilka ich spotkań na żywo, przekazał nam wiele informacji tak o całym zespole, jak i poszczególnych piłkarzach. O rywalach wiemy dużo, ale i tak najważniejsze dla nas będzie to, jak my się zaprezentujemy i jaką piłkę pokażemy. Mamy swój pomysł i postaramy się wykorzystać słabsze strony przeciwników – powiedział.

W podobnym tonie wypowiadali się dziś piłkarze, choćby Jan Bednarek, klubowy kolega Kędziory z Lecha Poznań.

– Grę Słowaków już przeanalizowaliśmy, ale i tak skupiamy się głównie na sobie. Jeśli zagramy swoje, jeśli zrealizujemy założenia taktyczne, to rywale nam nie zagrożą – podkreślił.

Jak dodał, choć trener Maciej Dorna prawdopodobnie ma już w głowie skład na inauguracyjne spotkanie, każdy z piłkarzy robi wszystko, by go do siebie przekonać.

– Trenujemy z ogromnym zaangażowaniem, każdy z nas ciągle walczy o miejsce w jedenastce – przyznał.

Wiadomo tylko na pewno, że w piątek na boisko nie wyjdzie Dawid Kownacki. Utalentowany napastnik musi bowiem pauzować za dwie żółte kartki otrzymane w meczu eliminacji mistrzostw Europy do lat 19 z Holandią, który odbył się w… marcu 2016 roku.

– Próbowaliśmy coś zdziałać, ale reguły są, jakie są i nic nie udało się zrobić. Nieobecność Dawida skomplikuje nieco zestawianie składu, bo nie da się ukryć, że w ostatnich tygodniach prezentował wysoką formę i miał duże szanse, by pojawić się na murawie. Widać było po nim, że tę historię przeżywał, że w nim buzowały emocje, ale na szczęście na meczu ze Słowacją turniej się nie zakończy. Przed nami kolejne mecze i będzie mógł w nim wystąpić – powiedział Juskowiak.

Polacy w grupie A młodzieżowych mistrzostw Europy prócz Słowacji zagrają jeszcze ze Szwecją (także w Lublinie) i Anglią (w Kielcach). Turniej z udziałem 12 narodowych drużyn rozpocznie się w piątek i potrwa do 30 czerwca.

Piotr Skrobisz