• Sobota, 19 sierpnia 2017

    imieniny: Jana, Bolesława, Juliana

Siatkarze – kurs na Kurytybę

Poniedziałek, 12 czerwca 2017 (20:07)

Polscy siatkarze twardo walczą o awans do Final Six Ligi Światowej, a czy w niej zagrają, zadecyduje najbliższy turniej fazy interkontynentalnej w naszym kraju.

Od piątku do niedzieli Biało-Czerwoni rywalizowali w Warnie. Wpierw ponieśli dwie porażki, z gospodarzami, Bułgarami 2:3 oraz Brazylią 1:3, a na zakończenie pokonali Kanadę 3:1. Szczególnie ten ostatni mecz miał dla naszych spore znaczenie, bo rywalizowali z drużyną prowadzoną przez swego niedawnego „szefa”, Stephane'a Antigę. Francuz starał się byłych podopiecznych zaskoczyć i wykorzystać całą swoją wiedzę o nich, jednak bezskutecznie. Także dlatego, że nasza narodowa drużyna pod wodzą nowego selekcjonera, Ferdinando De Giorgiego się zmieniła. W Warnie, przykładowo, pojawiło się kilka nowych, młodych twarzy, Bartłomiej Lemański, Artur Szalpuk, Maciej Muzaj czy Łukasz Kaczmarek. Włoch potwierdził, że nie boi się stawiać na młodzież, że szuka różnych rozwiązań, a takie myślenie może przynieść kadrze jedynie pożytek. Prócz tego po Biało-Czerwonych widać było zmęczenie. Są w fazie ciężkich treningów, świeżość i forma ma przyjść na najważniejsze momenty, czyli m.in. Final Six.

Do turnieju, który w dniach 4-8 lipca rozegrany zostanie w Kurytybie, awansuje pięć najlepszych zespołów zbiorczej tabeli lub sześć, jeśli w tym gronie znajdzie się gospodarz, Brazylia. Polska po rozegraniu sześciu meczów – trzech zwycięskich i trzech przegranych – zajmuje piąte miejsce, z dorobkiem dziewięciu punktów. Wyprzedzają ją Francja, która jako jedyna zgromadziła na koncie komplet, 18 punktów, Serbia (15), Brazylia (13) i Belgia (10). Tuż za naszymi znajduje się Bułgaria (8) oraz grupka drużyn z 7 punktami – Kanada, Iran i USA.

W czwartek rozpocznie się ostatni turniej fazy interkontynentalnej z udziałem naszej reprezentacji. Tego dnia zmierzy się ona w Katowicach z Rosją, a w sobotę i niedzielę w Łodzi z Iranem i USA. I właśnie ta impreza zadecyduje o tym, czy Polacy polecą do Kurytyby.

– Nie będzie łatwo, bo mamy na koncie trzy porażki i nie możemy już sobie pozwolić na kolejne. Final Six to wyzwanie, jednak przed własną publicznością postaramy się je wywalczyć – powiedział Muzaj, atakujący naszej narodowej drużyny. Michał Bieniek, środkowy, przyznał, że nasi odczuwają w kościach ciężkie treningi, skumulowane mecze i podróże. – Cały czas się docieramy, w treningu nie brakuje nowości, ale forma przyjdzie – powiedział.

 

Piotr Skrobisz