• Piątek, 23 czerwca 2017

    imieniny: Wandy, Zenona, Prospera

Siatkarze w Warnie

Czwartek, 8 czerwca 2017 (18:32)

Polscy siatkarze są już w Warnie, gdzie od piątku walczyć będą w drugim turnieju tegorocznej Ligi Światowej.

W pierwszym turnieju odnieśli dwa spektakularne zwycięstwa, 3:2 z Brazylią oraz 3:1 z Włochami i doznali niespodziewanej porażki 1:3 z Iranem. Zajmują piąte miejsce w tabeli tych prestiżowych rozgrywek, a w Warnie będą chcieli je poprawić. Realizacja tego celu nie zapowiada się jednak na łatwo, bo naszym przyjdzie stoczyć trzy ciężkie pojedynki, w których wyniku przewidzieć nie sposób. Najpierw z Bułgarią, ta, jak na gospodarza przystało, postawi wysoko poprzeczkę, potem z Brazylią podrażnioną piątkową porażką, wreszcie z Kanadą, prowadzoną przez Stephane'a Antigę, jeszcze w zeszłym roku trenera naszej narodowej drużyny. Trzy mecze, z trzema różnymi rywalami, wszystkie stanowiące spore wyzwanie.

Trener Ferdinando De Giorgi, w porównaniu z pierwszym turniejem, dokonał w kadrze dwóch zmian. Za Rafała Buszka do Bułgarii poleciał Artur Szalpuk, a miejsce środkowego Jakuba Kochanowskiego zajął atakujący Łukasz Kaczmarek. – Rotacje w składzie były zaplanowane, chcemy dać szansę gry w Lidze Światowej jak największej liczbie naszych zawodników. Traktujemy te rozgrywki bardzo poważnie, ale jednocześnie wykorzystujemy je jako okazję do przetestowania siatkarzy. Doświadczenie zebrane w meczach z najlepszymi na pewno zaprocentuje podczas Mistrzostw Europy w naszym kraju – uzasadnił Piotr Gruszka, drugi trener naszej narodowej drużyny.

Szalpuk był już w kadrze za kadencji Antigi, grał nawet w ubiegłorocznej Lidze Światowej i do końca walczył – ale bez powodzenia – o miejsce w drużynie na igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro. Z kolei Kaczmarek to nowa twarz w reprezentacji, debiutował w niej w towarzyskim meczu z Iranem, który był równocześnie debiutem De Giorgiego.

Po turnieju w Warnie Polaków czekać będzie turniej szczególny, bo przed własną publicznością: rozgrywany w Katowicach oraz Łodzi.

 

Piotr Skrobisz