• Środa, 18 października 2017

    imieniny: Łukasza, Juliana

RECENZJA / POD PATRONATEM NASZEGO DZIENNIKA

Bohater dla pokoleń

Czwartek, 25 maja 2017 (02:23)

69. rocznica zamordowania rotmistrza Witolda Pileckiego

Czas oddala, czas przywraca. Niektóre wydarzenia lub osoby giną w mrokach przeszłości, inne, przeciwnie, stają się coraz bardziej wyraziste. Tą drugą drogą toczą się losy Witolda Pileckiego, który miał być unicestwiony absolutnie, i w wymiarze fizycznym, i w wymiarze duchowym. Musiał System bać się go strasznie, skoro sam „prezydent” w latach niewolenia Polski nie zastosował prawa łaski, skoro po dziś dzień nie wiadomo, gdzie został pochowany, skoro przez długie lata otoczony był zmową milczenia. A jednak do nas powraca, czego wyrazem są liczne ulice i szkoły jego imienia, a w wolnej Polsce pośmiertne uhonorowanie rotmistrza Orderem Orła Białego. Wraca jako pełnoprawny bohater, czytelny i podziwiany nie tylko przez starsze pokolenie, ale i przez młodzież, co napawa największą radością.

Kim był Witold Pilecki widziany z bliska? Ukazały się właśnie wspomnienia córki bohatera, pani Zofii Pileckiej-Optułowicz, a więc osoby rotmistrzowi najbliższej. Książka „Mój ojciec. Wspomnienia” poprzedzone zostały słowem ks. abp. Sławoja Leszka Głódzia i wstępem Jacka Pawłowicza, dyrektora Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL przy ul. Rakowieckiej w Warszawie. Są wydane nadzwyczaj starannie przez Wydawnictwo Sióstr Loretanek, co ma znaczenie nie tylko ze względu na treść, ale również z uwagi na liczne zdjęcia, które naocznie przybliżają samego bohatera i otoczenie, w którym przebywał. Te zdjęcia są pierwszym kluczem, który pozwala zrozumieć nie tylko, kim był Witold Pilecki, ale także dlaczego jego losy potoczyły się tak dramatycznie.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym